Nieopierzony jeszcze całkowicie rok 2015 to tak naprawdę jedna wielka tajemnica, gigantyczny znak zapytania- nikt z nas przecież nie wie co też ze sobą przyniesie. Jakie zmiany, zdarzenia, znajomości. Nikt prócz książkoholików- ci akurat na pewno orientują się już choć odrobinę, co też w trawie, a raczej wydawnictwach piszczeć będzie w Nowym Roku. Nie inaczej jest ze mną- ja także skrzętnie wynotowałam w swoim kalendarzyku kilka dat książkowych premier, na które czekam ze szczególną niecierpliwością i ciekawością. Oraz obawą o swój portfel i regał. Zdaje się, że oboje będą cierpieć- jedno świecąc pustkami, a drugie uginając się pod jeszcze większym ciężarem różnorakich powieści. ;) Dzisiaj postanowiłam przedstawić Wam właśnie tych kilka wyczekiwanych przeze mnie pozycji, które ku mojej uciesze pojawią się w ciągu najbliższych trzech miesięcy.

Wróć jeśli pamiętasz od Gayle Forman, czyli kontynuacja przepięknego "Jeśli zostanę" będzie prawdopodobnie moim pierwszym zakupem w tym roku. Albo drugim, bo nie wiem, czy najpierw nie zaopatrzę się we własny egzemplarz Kronik Bane'a- zbiór opowiadań o ekscentrycznym Magnusie Bane mający odsłaniać co nieco z przeszłości tegoż intrygującego czarownika ukaże się już 14 stycznia i zamierzam nim umilić sobie oczekiwanie na "Lady Midnight", która jak się dowiedziałam, ku mojej wielkiej rozpaczy nie ukaże się w tym roku, ale dopiero w marcu 2016. Misja 100 to zdecydowanie mój absolutny must have- "100" na jej podstawie jest moim odkryciem roku 2014 i liczę, że książka będzie równie dobra. Chociaż nie wiem, czy jest to możliwe, gdyż serial jest absolutnie per-fek-cyj-ny. No i Bellamy... <3 Mam także jakieś dobre przeczucia co do Czerwonej królowej, która zawitać ma do Polski w lutym- zapowiada się na ciekawą dystopię, a jak już Wam być może wiadomo jest to jeden z moich ulubionych gatunków, więc absolutnie nie mogę odpuścić sobie lektury debiutanckiej powieści Aveyard. Bardzo cieszę się też, iż w marcu do rąk polskich czytelników trafi Eleonora & Park- za granicą książki Rainbow Rowell znalazły wielu wielbicieli, liczę więc, że historie snute przez tę autorkę skradną i moje serce. Najbardziej jednak cieszę się z zapowiedzi Złodziei snów, czyli kontynuacji niesamowitego "Króla kruków" Maggie Stiefvater. Był on dla mnie niezwykłą ucztą wyobraźni- lekturą bardzo specyficzną, a przez to i wyjątkową. Mam nadzieję, że podobnie, a nawet lepiej odbiorę tom drugi tej serii.
Oczywiście na tych sześciu pozycjach moje książkowe marzenia się nie kończą. Cicho liczę, że w 2015 roku doczekamy się jeszcze kilku wspaniałych powieści. Do części z książek ukazanych poniżej prawa została już wykupione tylko data wydania nie jest jeszcze znana. Nie do wszystkich jednak, ale marzyć przecież wolno. Ja mam nadzieję, że pewnego dnia będę miała u siebie wszystkie te cudeńka.
Tak właśnie prezentują się moje zakupowe plany na najbliższe trzy miesiące oraz książkowe nadzieje na 2015 rok. A Wy na jakie powieści czekacie najbardziej? Jaką książkę ujrzelibyście najchętniej w polskiej wersji?
Nada