HIGH FIVE! to nowa akcja, w związku z którą na blogu pojawiać się będą rankingi ulubionych, najlepszych, najbardziej interesujących, bądź najgorszych książek, filmów, gier, postaci, itp...
Dzięki temu zarówno czytelnicy mogą poznać bliżej blogerów, jak i blogerzy czytelników, jeśli ci będą chętni na podzielenie się swoimi przemyśleniami i opiniami.
Akcja stworzona Zerra i Zuz, prowadzących bloga Recenzjum od razu przypadła mi do gustu. Nie wzięłam jednak w niej udziału od razu, gdyż bardzo ciężko było mi wybrać tylko 5 ulubionych filmów- mam ich o wiele, wiele więcej. Po długim namyśleniu i bicu się z myślami powstał poniższy ranking dyktowany przez pamięć i serducho.
Być może zabrzmi to dziwacznie, ale ja wciąż pamiętam zachwyt, wypieki na twarzy, szybko bijące serce, wszystkie emocje i wrażenia które towarzyszyły mi przy oglądaniu "Kamienia Filozoficznego" po raz pierwszy. Rozbudzonej w czasie "seansu" (na starym fotelu przed jeszcze starszym telewizorem), dobrych dziesięć lat temu wyobraźni już nic nie jest w stanie uśpić.
Do dzisiaj oglądam ekranizację pierwszego tomu serii o młodym czarodzieju z niesłabnącym zainteresowaniem. I za każdym razem marzę o znalezieniu się w Hogwarcie. Choćby na maleńką, krótką chwilę.

Ekranizacja epickiej trylogii Tolkiena w reżyserii Petera Jacksona to dla mnie mistrzostwo. Przepiękna muzyka, świetne efekty specyjalne, niezwykła obsada- mogłabym bez końca wymieniać atuty tego filmu. Filmu, który za każdym razem mnie porusza, zachwyca i przeraża. W którym za każdym razem odkrywam coś nowego. Filmu, który oglądałam i ogladnę jeszcze nie jeden raz.
Najmłodsze dzieło Petera Jacksona, wyczekiwany przez lata "Hobbit"
także znalazł się wśród moich ulubieńców. Jako wielbicielka twórczości Tolkiena nie mogłam przegapić premiery najnowszej ekranizacji jednej z jego książek. Przy oglądaniu " Hobbita" ( tym razem na seansie kinowym z prawdziwego zdarzenia :) ) trzy godziny zleciały mi w mgnieniu oka. Zaledwie znalazłam się TAM, w tych niezwykłych, magicznych miejscach, wśród wspaniałych bohaterów, a już musiałam być Z POWROTEM. :(
Zachwyciła mnie kreacją postaci, dialogami i efektami specyjalnymi, oszołomiła muzyką i krajobrazami ta kinematografia.
W tym rankignu nie mogło, po prostu nie mogło zabraknąć jakiejś animacji Disneya- bajek, które towarzyszą mi od dzieciństwa, aż do teraz. Wybór padł na " Piękną i Bestię" - dla mnie ponadczasową historię o najprawdziwej miłości. Bo takim właśnie szczerym i czystym uczuciem obdarzyła Bella Bestię.Pod wzbudzającą strach i niechęć powłoką dostrzegła piękną duszę, niezwykłe wnętrze. Gdybyśmy i my tak potrafili patrzeć na innych, nie powierzchownie- oczyma, lecz duszą i sercem... :)
Nigdy bym nie pomyślała, że historia o szczurach może mi się tak spodobać. I że może być taka smaczna - dosłownie.
Perypetie Remy'ego i Linguiniego za każdym razem rozbawiają mnie do łez i poprawiaja humor. Dodakowo film ten przesyła nam niewykle budującą myśl - nigdy nie rezygnujmy z marzeń, choćby nie wiem jak bardzo były dziwaczne i śmieszne dla innych, bo mogą spełnić się w najmniej spodziewanym momencie i w nieoczekiwany sposób...
Jak widać mój ranking zdominowały filmy fantasy i animowane - takie ze mnie duże dziecko. Musicie mi to wybaczyć. :)
Nie mogę jednak choćby nie wspomnieć o innych produkcjach, które co prawda znalazły się poza pięcioma wybrańcami, ale są dla mnie równie ważne, równie dobre. Między innymi o " Igrzyskach śmierci ",
" Służących", " Nietykalnych ", " Dumie i Uprzedzeniu " . Te filmy ( jak i wiele innych) także uwielbiam.
A co z Wami? Jakie filmy należą do Waszych ulubieńców?
Nada
Dzięki temu zarówno czytelnicy mogą poznać bliżej blogerów, jak i blogerzy czytelników, jeśli ci będą chętni na podzielenie się swoimi przemyśleniami i opiniami.
Akcja stworzona Zerra i Zuz, prowadzących bloga Recenzjum od razu przypadła mi do gustu. Nie wzięłam jednak w niej udziału od razu, gdyż bardzo ciężko było mi wybrać tylko 5 ulubionych filmów- mam ich o wiele, wiele więcej. Po długim namyśleniu i bicu się z myślami powstał poniższy ranking dyktowany przez pamięć i serducho.
Być może zabrzmi to dziwacznie, ale ja wciąż pamiętam zachwyt, wypieki na twarzy, szybko bijące serce, wszystkie emocje i wrażenia które towarzyszyły mi przy oglądaniu "Kamienia Filozoficznego" po raz pierwszy. Rozbudzonej w czasie "seansu" (na starym fotelu przed jeszcze starszym telewizorem), dobrych dziesięć lat temu wyobraźni już nic nie jest w stanie uśpić.
Do dzisiaj oglądam ekranizację pierwszego tomu serii o młodym czarodzieju z niesłabnącym zainteresowaniem. I za każdym razem marzę o znalezieniu się w Hogwarcie. Choćby na maleńką, krótką chwilę.

Ekranizacja epickiej trylogii Tolkiena w reżyserii Petera Jacksona to dla mnie mistrzostwo. Przepiękna muzyka, świetne efekty specyjalne, niezwykła obsada- mogłabym bez końca wymieniać atuty tego filmu. Filmu, który za każdym razem mnie porusza, zachwyca i przeraża. W którym za każdym razem odkrywam coś nowego. Filmu, który oglądałam i ogladnę jeszcze nie jeden raz.
Najmłodsze dzieło Petera Jacksona, wyczekiwany przez lata "Hobbit"
także znalazł się wśród moich ulubieńców. Jako wielbicielka twórczości Tolkiena nie mogłam przegapić premiery najnowszej ekranizacji jednej z jego książek. Przy oglądaniu " Hobbita" ( tym razem na seansie kinowym z prawdziwego zdarzenia :) ) trzy godziny zleciały mi w mgnieniu oka. Zaledwie znalazłam się TAM, w tych niezwykłych, magicznych miejscach, wśród wspaniałych bohaterów, a już musiałam być Z POWROTEM. :(
Zachwyciła mnie kreacją postaci, dialogami i efektami specyjalnymi, oszołomiła muzyką i krajobrazami ta kinematografia.
W tym rankignu nie mogło, po prostu nie mogło zabraknąć jakiejś animacji Disneya- bajek, które towarzyszą mi od dzieciństwa, aż do teraz. Wybór padł na " Piękną i Bestię" - dla mnie ponadczasową historię o najprawdziwej miłości. Bo takim właśnie szczerym i czystym uczuciem obdarzyła Bella Bestię.Pod wzbudzającą strach i niechęć powłoką dostrzegła piękną duszę, niezwykłe wnętrze. Gdybyśmy i my tak potrafili patrzeć na innych, nie powierzchownie- oczyma, lecz duszą i sercem... :)
Nigdy bym nie pomyślała, że historia o szczurach może mi się tak spodobać. I że może być taka smaczna - dosłownie.
Perypetie Remy'ego i Linguiniego za każdym razem rozbawiają mnie do łez i poprawiaja humor. Dodakowo film ten przesyła nam niewykle budującą myśl - nigdy nie rezygnujmy z marzeń, choćby nie wiem jak bardzo były dziwaczne i śmieszne dla innych, bo mogą spełnić się w najmniej spodziewanym momencie i w nieoczekiwany sposób...
Jak widać mój ranking zdominowały filmy fantasy i animowane - takie ze mnie duże dziecko. Musicie mi to wybaczyć. :)
Nie mogę jednak choćby nie wspomnieć o innych produkcjach, które co prawda znalazły się poza pięcioma wybrańcami, ale są dla mnie równie ważne, równie dobre. Między innymi o " Igrzyskach śmierci ",
" Służących", " Nietykalnych ", " Dumie i Uprzedzeniu " . Te filmy ( jak i wiele innych) także uwielbiam.
A co z Wami? Jakie filmy należą do Waszych ulubieńców?
Nada
















