HIGH FIVE! to nowa akcja, w związku z którą na blogu pojawiać się będą rankingi ulubionych, najlepszych, najbardziej interesujących, bądź najgorszych książek, filmów, gier, postaci, itp...
Dzięki temu zarówno czytelnicy mogą poznać bliżej blogerów, jak i blogerzy czytelników, jeśli ci będą chętni na podzielenie się swoimi przemyśleniami i opiniami. Więcej informacji TU.
Boże Narodzenie zbliża się wielgachnymi krokami, a wraz z nim w myślach niemal wszystkich ludzi pulsuje słowo "prezenty". Gorączkowo rozkminiamy, rozmyślamy, co też podarować naszym bliskim i przyjaciołom z okazji Świąt i sami cichutko liczymy, że znajdziemy pod choinką wymarzone rzeczy. Także Nada śni sobie, o prezentach książkowych od jakiegoś przemiłego Ktosia, bądź kochanych Ktosiów. :3 :) A o jakich? Zobaczcie sami. :D
1. "Dziecko śniegu" Eowyn Ivey
W wigilijny wieczór najchętniej czytam klimatyczne i urokliwe powieści, których akcja rozgrywa się właśnie zimą- wówczas jakimś dziwnym sposobem intensywniej odczuwam ich magię. Książka pani Ivey należy właśnie do takich książek- na wpół baśniowych, ale też bardzo rzeczywistych, poruszających i... pięknych. Jestem tego pewna.
2. "Dom służących" Kathleen Grissom
"Dom służących" zapragnęłam przeczytać w chwili, gdy zapoznałam się z jej rekomendacją, mówiącą, iż powieść ta trafi w gusta osób, które pokochały "Służące" pani Stockett. Tak, zgadliście- i ja zaliczam się do ich grona, dlatego wprost nie mogę nie przeczytać książki pani Grissom.
3. "Lokatorka Wildfell Hall" Anne Bront
Powieść Emily już znam - jej "Wichrowe Wzgórza" zachwyciły mnie i oczarowały- z Charlotte spotkam się już niebawem - "Dziwne losy Jane Eyre" czekają już na półeczce- i tylko Anna chowa się przede mną, dlatego muszę w końcu pochwycić w dłonie którąś z jej książek.
4. "Pisane szkarłatem" Anne Bishop
Dawno nie czytałam przedniego, pełnokrwistego urban fantasy a mam na nie niebywałą ochotę. Najnowsza powieść Anne Bishop zdaję się nim właśnie być (o czym dowiedziałam się z Waszych recenzji), dlatego chciałabym zwiedzić świat stworzony przez tę autorkę i zaznajomić się osobiście z Meg i Wilkiem, których spotkać można na kartach "Pisane szkarłatem".
5. "Gra w kłamstwa" Sara Shepard
Już od dawna niesamowicie kuszą mnie powieści pani Shepard, a chęć ich przeczytania podsyca coraz bardziej megawciągający serial na podstawie cyklu "Pretty Little Liars". Nie zamierzam się jednak (przynajmniej na razie) w niego wplątywać (chociaż chcę, oj baaardzo chcę :P), gdyż zwyczajnie liczy sobie on jak dla mnie zdecydowanie za dużo tomów (słyszałam, że ma ich być...19!!!), których nie mogłabym sobie sprawić, więc na celowniku mam teraz inną, sześciotomową (uff... xD) serię tejże autorki- "The Lying Game". :)
Tak oto prezentuje się mój ranking pięciu książek, które chętnie widziałabym pod choinką. :3 A co z Waszymi wymarzonymi powieściowymi prezentami?
Nada
Dzięki temu zarówno czytelnicy mogą poznać bliżej blogerów, jak i blogerzy czytelników, jeśli ci będą chętni na podzielenie się swoimi przemyśleniami i opiniami. Więcej informacji TU.
Boże Narodzenie zbliża się wielgachnymi krokami, a wraz z nim w myślach niemal wszystkich ludzi pulsuje słowo "prezenty". Gorączkowo rozkminiamy, rozmyślamy, co też podarować naszym bliskim i przyjaciołom z okazji Świąt i sami cichutko liczymy, że znajdziemy pod choinką wymarzone rzeczy. Także Nada śni sobie, o prezentach książkowych od jakiegoś przemiłego Ktosia, bądź kochanych Ktosiów. :3 :) A o jakich? Zobaczcie sami. :D
1. "Dziecko śniegu" Eowyn IveyW wigilijny wieczór najchętniej czytam klimatyczne i urokliwe powieści, których akcja rozgrywa się właśnie zimą- wówczas jakimś dziwnym sposobem intensywniej odczuwam ich magię. Książka pani Ivey należy właśnie do takich książek- na wpół baśniowych, ale też bardzo rzeczywistych, poruszających i... pięknych. Jestem tego pewna.
2. "Dom służących" Kathleen Grissom
"Dom służących" zapragnęłam przeczytać w chwili, gdy zapoznałam się z jej rekomendacją, mówiącą, iż powieść ta trafi w gusta osób, które pokochały "Służące" pani Stockett. Tak, zgadliście- i ja zaliczam się do ich grona, dlatego wprost nie mogę nie przeczytać książki pani Grissom.
3. "Lokatorka Wildfell Hall" Anne Bront
Powieść Emily już znam - jej "Wichrowe Wzgórza" zachwyciły mnie i oczarowały- z Charlotte spotkam się już niebawem - "Dziwne losy Jane Eyre" czekają już na półeczce- i tylko Anna chowa się przede mną, dlatego muszę w końcu pochwycić w dłonie którąś z jej książek.
4. "Pisane szkarłatem" Anne Bishop
Dawno nie czytałam przedniego, pełnokrwistego urban fantasy a mam na nie niebywałą ochotę. Najnowsza powieść Anne Bishop zdaję się nim właśnie być (o czym dowiedziałam się z Waszych recenzji), dlatego chciałabym zwiedzić świat stworzony przez tę autorkę i zaznajomić się osobiście z Meg i Wilkiem, których spotkać można na kartach "Pisane szkarłatem".
5. "Gra w kłamstwa" Sara Shepard
Już od dawna niesamowicie kuszą mnie powieści pani Shepard, a chęć ich przeczytania podsyca coraz bardziej megawciągający serial na podstawie cyklu "Pretty Little Liars". Nie zamierzam się jednak (przynajmniej na razie) w niego wplątywać (chociaż chcę, oj baaardzo chcę :P), gdyż zwyczajnie liczy sobie on jak dla mnie zdecydowanie za dużo tomów (słyszałam, że ma ich być...19!!!), których nie mogłabym sobie sprawić, więc na celowniku mam teraz inną, sześciotomową (uff... xD) serię tejże autorki- "The Lying Game". :)
Tak oto prezentuje się mój ranking pięciu książek, które chętnie widziałabym pod choinką. :3 A co z Waszymi wymarzonymi powieściowymi prezentami?
Nada







