piątek, 12 października 2012

Zapowiedzi od Wydawnictwa Mag

Dzisiaj na  portalu   ParanormalBooks  przeczytałam coś co mnie niezwykle ucieszyło. Otóż dnia 28.11.2012 r. nakładem wydawnictwa Mag na polskim rynku ukaże się najnowsza powieść Libby Bray (autorki trylogii Magiczny Krąg) zatytułowana "Wróżbiarze". Poniżej prezentuję cudną polską okładkę tejże książki i jej arcyciekawy opis:




Lata dwudzieste w Nowym Jorku. Chłopczyce i tancerki rewiowe, jazz i dżin. Czasy po wojnie, ale przed kryzysem. Dla pewnej grupy złotej młodzieży to okazja, by bawić się jak nigdy wcześniej.
Dla Evie O’Neill to ucieczka. Nigdy nie pasowała do małego miasteczka w stanie Ohio, a kiedy wywołuje kolejny skandal, rodzice wysyłają ją do wielkiego miasta, by zamieszkała z wujem. Dla dziewczyny to nie wygnanie, a spełnienie marzeń – szansa, by pokazać, że jest nowoczesna do szpiku kości i niewiarygodnie odważna.
Niestety, Nowy Jork to nie tylko jazz i rewia. Ma swoją mroczną stronę. W mieście giną młodzi ludzie. To nie są zbrodnie w afekcie. Są okrutne. Starannie zaplanowane. I niepokojąco podobne do ilustracji z zapomnianej księgi. A nowojorska policja nie potrafi samodzielnie rozwiązać tej sprawy.
Evie nie uciekała jedynie przed ograniczeniami życia w Ohio, lecz również przed świadomością, czego może dokonać. Ma tajemnicę. Niezwykłą moc, która mogłaby pomóc w złapaniu zabójcy – o ile on nie dopadnie jej wcześniej.






Nie można zapomnieć oczywiście o zbliżającej się premierze V części "Darów Anioła" - "Miasta zagubionych dusz"! Będzie można ją zakupić w polskich księgarniach również od 28.11






Jace jest teraz sługą zła, związanym na wieczność z Sebastianem. Tylko mała grupka Nocnych Łowców wierzy, że można go uratować. Żeby to zrobić, muszą zbuntować się przeciwko Clave. I muszą działać bez Clary. Bo Clary rozgrywa niebezpieczną grę zupełnie sama. Ceną przegranej jest nie tylko jej własne życie, ale również dusza Jace’a. Clary jest gotowa zrobić dla niego wszystko, ale czy nadal może mu ufać? I czy on jest naprawdę stracony? Jaka cena jest zbyt wysoka, nawet za miłość?













Ja z wielką niecierpliwością czekam na obie te książki. Przeczytam je na pewno ("Miasto zagubionych dusz") dopiero po nadrobieniu wcześniejszej części ;)). A Wy? Czekacie? 


                                                                                        Pozdrawiam,
                                                                                          Nada     


wtorek, 9 października 2012

Dziewiętnaście minut...


 "W dziewiętnaście minut można skosić frontowy trawnik, ufarbować włosy, obejrzeć tercję meczu hokejowego. Dziewiętnaście minut wystarczy, żeby zaplombować ząb, upiec ciastka, poskładać pranie pięcioosobowej rodziny. (...) W ciągu dziewiętnastu minut można się doczekać dostawy zamówionej pizzy. Przeczytać dziecku bajkę lub wymienić olej w aucie(...).Dziewiętnaście minut - tyle wystarczy, żeby dopełnić zemsty."*



Siedemnastoletni Peter Houghton od wczesnych lat szkolnych był obiektem szykan rówieśników, dręczono go psychicznie i fizycznie. Chłopak nie posiadał żadnych przyjaciół czy kolegów- na rzecz najbardziej popularnych i lubianych osób w szkole, które najdotkliwiej uprzykrzały mu życie, odwróciła się od niego jego jedyna przyjaciółka i towarzyszka dziecięcych zabaw- Josie Cormier. Jeden szczególnie okrutny "żart" rówieśników Petera popchnie go do przerażającej zemsty. Chłopak przyniesie do szkoły broń i rozpocznie krwawe "polowanie"... Tym razem to on będzie prześladowcą...


Jodi Picoult podjęła w tejże książce bardzo trudny i bolesny temat- problem znęcania się pewnych osób nad innymi. Dzięki retrospekcjom poznajemy urywki z dzieciństwa Petera, obserwujemy jak był poniżany, wyśmiewany, odtrącany przez rówieśników, widzimy jak trudne musiało być jego życie w szkole, jaki był samotny i zagubiony. Dowiadujemy się co popchnęło go do tego okrutnego czynu i jakie były jego  następstwa.
 Autorka bardzo dokładnie, szczegółowo przedstawia nam postępowanie śledztwa w sprawie strzelaniny w szkole, prowadzone przez oficera śledczego Patricka Ducharme'a, obserwujemy długotrwałe postępowanie karne: rozprawy sądowe, zeznania kolejnych świadków. Dzięki narracji trzecioosobowej poznajemy całą tę historię z perspektywy wielu bohaterów mniej lub bardziej związanych z tragicznymi wydarzeniami w Sterling High oraz ich osobiste losy. W ten sposób czytamy o rodzicach Petera, których czekają ciężkie i bolesne chwile. Wnikamy w ich psychikę, widzimy jak cierpią z powodu syna, czują się winni tragedii, zastanawiają się co zaniedbali w wychowaniu Petera, co zrobili źle. Śledzimy losy sędzi Alex Cormier, która ma zajmować się sprawą Houghtona i jej córki Josie, która znalazła się w centrum dramatycznych wydarzeń, detektywa Ducharme 'a , adwokata Jordana  McAfee, który zdecydował się bronić Petera  i jego rodziny oraz rodzin ofiar strzelaniny.

"Dziewiętnaście minut" to książka bardzo ciężka i trudna. Nie potrafię powiedzieć kto tak naprawdę winny jest całej tej tragedii. Czy jest nim tylko i wyłącznie człowiek z zimną krwią pozbawiający życia kilka ludzkich  istnień, a zarazem przecież dotkliwie prześladowany nastolatek, chcący położyć temu kres? A co z  prześladowcami i dręczycielami Petera? Bezprawnie i w okrutny sposób pozbawiono ich życia, ale czy doszłoby do tego gdyby nie znęcali się nad chłopakiem? Niewątpliwie książka ta wstrząsa czytelnikiem i skłania go do refleksji. Zastanówmy się nad tym, czy w naszym otoczeniu nie dochodzi do znęcania się  nad słabszymi. Jeśli tak, to interweniujmy, póki jest na to czas. Nie pozwólmy na kolejną tragedię...

Ocena:  8/10

                                                   

                                                       Pozdrawiam,
                                                            Nada




*"Dziewiętnaście minut",Jodi Picoult; str.11

niedziela, 7 października 2012

Witajcie w Baśnioborze!


Czternastoletnia Kendra i jedenastoletni Seth są zmuszeni spędzić kilkanaście dni u dziadków Sorensonów. Dzieci nie są tym zachwycone zwłaszcza, iż dziadek wita je szeregiem zakazów. Oczywiście ciekawski chłopiec wcale nie zamierza ich przestrzegać i pakuje się w kłopoty...

Z czasem dzieci dowiadują się się, iż przestrogi dziadka były jak najbardziej słuszne i uzasadnione, bowiem las otaczający dom jest rezerwatem magicznych stworzeń, gdzie schronienie znalazły nie tylko piękne (aczkolwiek złośliwe) wróżki, czy rozrywkowe satyry, ale również przerażające istoty, które mogą wyrządzić wiele zła... Co wydarzy się w Baśnioborze? Jakie przygody przeżyją dzieci? Z czym będą musiały się zmierzyć? Tego oczywiście dowiecie się sięgając po książkę Mulla.

Autor wykorzystuje znane motywy z mitologii, baśni, czy książek fantastycznych, ale dodaje również coś nowego i tworzy naprawdę przyjemną lekturę, która nie tylko bawi i pobudza wyobraźnię, ale również uczy i rozbudza ciekawość świata. Myślę że książka ta spodoba się nie tylko dzieciom, ale także dorosłym. Przecież magii i przygody w życiu nigdy za wiele, a książka ta z pewnością nam jej dostarczy.
Na uwagę zasługuje również okładka w wykonaniu Brandona Dormana. Jest ona idealnie dopracowana zarówno pod względem estetycznym jak i kolorystycznym. I najważniejsze- jest zgodna z treścią książki :) Przepiękna...
Na okładce umieszczona jest także wypowiedź Christophera Paoliniego- oczywiście po to by przyciągnąć młodych czytelników, ale nie o to mi chodzi... Ja zgadzam się z tym zdaniem. Po przeczytaniu "Baśnioboru"zastanawiam się jak jak odebrałabym tę książkę jako dziecko. Zapewne czytałabym ją z wypiekami na twarzy...

Okładka tomu II

Zainteresowanych głębiej tą książeczką zapraszam na polską stronę internetową poświęconą całej serii gdzie dostępne są fragmenty książek i gry dla najmłodszych: http://basniobor.pl/


A także stronę ilustratora "Baśnioboru" Brandona Dormana, gdzie można pooglądać jego przepiękne, kolorowe dzieła:
http://brandondorman.com/




                                           
                                                                   Pozdrawiam,
                                                                      Nada